Archiwum kategorii 'Film'

Strykowo 01.10.2008

5 Oct 2008


Strykowo 01.10.2008 from Filip Grzelak on Vimeo.

Sobotni Powidz 5-7B

29 Sep 2007

Krótko i na temat. Wybraliśmy Powidz i zejście w Jabłonce. Prognoza zadziałała od godzin porannych, do około godziny czternastej. Zapowiadano 4 max 5B, zawiało nawet do siedmiu ;) Super sesyjka - pierwszy raz na nowych deseczkach: Luca na JP Wave 98l i Franc na Starboard Carve 101l - do tego żagielki w rozmiarze 5.8 i wyszło konkretne latanie (choć poszłoby na mniejszych). Marcin natomiast testował swoje nowe Duke’i Northa - 5.4 i 6.7. Mroźno, słonecznie i wietrznie, ale tylko po 50 metrach od brzegu. W połowie jeziora tworzyły się wyśmienite duże fale, co na jeziorach raczej rzadko spotykane.

Maszoperia 7-9B!

15 Sep 2007

W teamie zdarzył się udany wrześniowy, 2-dniowy, wyjazd nad zatokę. Tym razem gościł nas kemping Maszoperia - zaraz przed Jastarnią. Spanie w porządku bo w domku, choć przyznać trzeba, że za ciepło to nie było. Sponsorem wyjazdu był Pan Jim, najlepszy przyjaciel kolegi Luki (hehe). Do rzeczy. Na tym wyjeździe każdy przetestował swoje najmniejsze z możliwych zestawienie sprzętowe, i tak: Angsar i jego nowy nabytek - Windwing Bash 5.6 - za dużo, Franc i jego nowy stary nabytek - NP Core 5.0 - za dużo, Luca i jego, khm, tani nabytek - North Superstar 4.2 - za dużo… Pływało się na żaglach w rozmiarach 3.0+, których nam jak zwykle zabrakło. Nie okazało się to jednak przeszkodą by nie podbić akwenu przy wietrze, który dął z ciągłą siłą 55km/h, a którego szkwaliste podmuchy dochodziły do ponad 9 beaufortów! Polecamy niżej załączony filmik :)

Grand day out!

25 Jul 2007
Album Surf Angsar się ślizga!

Urlop jaki powinien być, każdy wie - wietrzny! Ten urlopu dzień zadowoliłby nawet najwybredniejszą osobę. 5-6 w porywach do 8! bft. Cudownie męcząco. Choć nie zapowiadało się od początku. Front wyprzedził prognozy i poranek wydawał się spokojny, co wywołało ogólną konsternację w teamie. Jednak z minuty na minute rozwiewało się coraz lepiej. Testowaliśmy nowe kamizelki, zaskakująco dobre. (more…)

Sezon 2007 wystartował

13 Jan 2007

Zimy w tym roku zabrakło - snowboardy stoją oparte o ścianę i czekają na lepsze czasy. Za to jesień pełną parą - wiatru w tym roku (nowym, lepszym - 2007) w bród! Po kilku już podejściach do pływania, w końcu udało się i 13 stycznia 2007 roku, w Strykowie, w tajemniczym miejscu spotkań zjawiło się kilka aut obłożonych sprzętem surfowym by na dobre rozpocząć sezon surfowy 2007. Wiało mocno - z początku 8 beaufortów, poźniej stopniowo malało, tak że około godziny 16, kiedy to już ciemno zaczęło się robić, wiała przyjemna piąteczka. Jeśli chodzi o temperatury - zarówno powietrza i wody, to nie czarujmy się - ciepło nie było. Choć jak na połowę stycznia trzeba przyznać, że całkiem przyzwoicie - aż do 12 stopni. Kolega z Puszczykowa naliczył 7 pływających osób, ja widziałem tylko pięcioro, ale przybyłem trochę później. Poniżej krótki filmik naszego autorstwa.


Strykowo Styczeń 2007 from Filip Grzelak on Vimeo.

Ostatnie pływanie 2k6?

27 Oct 2006
Album Ostatni Surf 2k6?

Końcówka października okazała się sprzyjająca dla chcących poślizgać się jeszcze w tym sezonie w PL. Wietrznie i cieplutko. Wspaniałe są takie wolne piątki. Serwisy pogodowe pokazują 5 Bft, więc śmiało można ruszać po sytym śniadanku ;P. Przed południem zjawiliśmy się z Francem na miejscu. Luca już na wodzie, dotarli też znajomi z Puszczykowa. Zabawy było w bród. Skoki, rufy na pełnej prędkości (bravo Luca) przy stałym wietrze (nomen omen 6-8 Bft), tylko żagielki coraz mniejsze były potrzebne ;]. Podczas kulminacji odpuściłem sobie pływanie (konkretne przeżaglowanie) i zająłem się rejestrowaniem zdarzeń. Wtedy dotarł Marcin, całe szczęście załapał się na troche wiatru, choć niepocieszony był, że w pracy przetrzymali go tak długo(…obiecali poprawę??). Cały dzionek na wodzie w blasku słońca aż do wyczerpania sił. Oby częściej! Choć możliwe, że to ostatnie pływanie w tym sezonie… zima nadchodzi… może trzeba pomyśleć o złożeniu iceboarda. Osobiste osiągnięcie to pływanie w strapach :)
(more…)

Windsurfing Jastarnia 8B

8 Oct 2006
Album Draga

Zmęczeni ciągłym wyczkiwaniem warunków ślizgowych dla obrębu Poznania, postanowiliśmy pierwsze dni października (i zapewne jedne z ostatnich dni sezonu) spędzić nad morzem. Prognoza jak zwykle była obiecująca. Właściwie to jak by tak nie było to nikt by nie wstawał o 5 rano i nie pędził w nieznane, gdzie tylko mróz i deszcz czają się by złoić komuś skórę. Początkowo stawialiśmy na zakwaterowanie w Chałupach, ale tam okazało się, że miejsc albo brak, albo w przeważającej większości - sezon zamknięty, działalność zakończona, etc. Zmarnowaliśmy tam z pół godzinki by ostatecznie poddać się i ruszyć dalej - do Jastarni. Draga, tam spaliśmy juz nie raz. Tym razem też nie było problemów. Do rzeczy. Woda, wbrew mym osobistym obawom, nie była na poziomie 20cm, co wiązałoby się z drałowaniem 300m wgłąb zatoki by móc swobodnie odpalić. Startowaliśmy już 20m od brzegu. Pierwszego dnia - w sobotę - wiało średnio 4-5B. Wiaterek jak znalazł na 7-7.5mkw żagiel. Chwilami pojawiało się nawet słoneczko. Mimo to, łepek bez czapeczki trochę zimna odczuwał. Dnia kolejnego, wcześnie nad ranem obudziły nas potworne szkwały, które rozbijając się na oknie naszej kwatery, zapraszały do zabawy. Przyjęliśmy je. Było bosko - do czasu. Wiało stałe 6B, w porywach do 8. No i niestety te szkwały nas zniszczyły. Angsar, niestety na swoim jedynym 7-metrowym żaglu, walczył do końca. Jestem pełen podziwu, bo ja na 5.8 byłem chwilami konkretnie przeżaglowany. Niżej filmik, a tam dość ładnie wszystko to przedstawione. Słowa uznania dla operatora kamery, Beatki, która moknąc w ulewach, marznąc w tych, żeby nie było - 10 stopniach - dokonała bardzo ciekawego zapisu audio-video oraz kilku zdjęć. ;)
(more…)

Kamienica po raz pierwszy

16 Jul 2006

Po wyczerpującym, jak do tej pory, weekendzie, przyszedł czas na całkiem wietrzną niedzielę. Zmordowani, po dwóch dniach deski i po paintballu, zdecydowaliśmy się odwiedzić pierwszy raz w życiu spot w Kamienicy. Niektórzy (Luca i ekipa) na miejsce dotarli bardzo wcześnie, bo chyba nawet o 9 rano. Ja z Beatką dojechaliśmy wyspani, o bardzo ludzkiej porze, tj. około trzynastej. Na wodzie roiło się od żagli. Wiała dobra czwórka, z przerwami na piwo. Woda koloru turkusowego, choć na pierwszy rzut oka bardzo czysta, zmącona, swym specyficznym zapachem, rozmywała wszelkie wyobrażenia, że mogliśmy przez przypadek dotrzeć gdzieś w ciepłe kraje. Mimo to, spot jak najbardziej godny polecenia. Wiatr jak już ciągnął to bardzo równo, miejsc do startu kilka, co umożliwia pływanie przy różnych kierunkach wiatru, i pomimo bardzo plażowego charakteru tego miejsca, relatywnie mała liczba osób utrudniających zejście do wody. Kamera, w rękach Beatki, zarejestrowała kilka fajniejszych ujęć, o czym można się przekonać poniżej. (more…)

eXtreme painting

15 Jul 2006

Weekend zapowiadał się bardzo interesująco. Poza naczelnym surfowaniem przewidziane były atrakcje dodatkowe: grill oraz ekstremalne malowanie ciał obcych :), ale wszystko po kolei…

Piątkowe popołudnie. Wiatr N/NW 4Bft. Po pracy na Strykowo (co już chyba nikogo nie dziwi) do starej przepompowni. Gdy dojechałem Franc i Luca już otaklowani i w wodzie. Nie mogłem pozostać daleko w tyle. Z upływem czasu wiatr słabł i pozostało pływanie wypornościowe. Nowy bom spisywał się dobrze. Gdy pływać się już nie dało nastąpiło grupowe przemieszczenie na dziką plażę - zarówno po lądzie jak i po wodzie ;P (more…)

Strykowo Sliders

28 May 2006

Na ten dzień wiele serwisów pogodowych zapowiadało wiele wiatru. Wszystko się sprawdziło, temperatura powietrza też, która to oscylowała w okolicach około 8 stopni. Dnia tego miało wiać do 5… 6 Bft. Dochodziło jednak do dziewięciu. Tego dnia nad wodą unosiło się kilkanaście żagli, co dla tego akwenu oznacza całkiem dobry wynik. Ja, Luca i Angsar byliśmy pośród nich. 5.8, mój najmniejszy żagiel, okazał się duuużo za duży i największe szkwały (czytaj: burze) przeczekiwałem w ukryciu. Angsar i Luca zresztą też. W tych momentach chyba tylko dwóch twardzieli, na żaglach 4.x, walczyło z żywiołem. Pomiędzy kolejnymi zejściami do wody, udało się nakręcić pare minut filmu. (more…)