Sezonu podsumowanie

Patrząc na dalsze prognozy niestety dochodzę do wniosku, że w końcu trzeba tego dokonać - sezon podsumować. Choć nie wątpię, że każdy z nas chętnie pomęczyłby się nawet w 8 stopniach (jak na początku tego sezonu) tylko po to by doznać jeszcze kilku chwil w ślizgu. W tym roku, jak zwykle zresztą, pływaliśmy głównie w Strykowie. Zdarzyły się też weekendowe wypady do takich egzotycznych miejsc jak Powidz, Kamienica, Chałupy, Jastarnia, Rewa (w tym roku w Rewie nie popływaliśmy, za to przyjaciel Beam umilał nam pobyty). Do odkrywczych wyjazdów zaliczamy wyjazd na Rugię - niemiecką wyspę, oddaloną od nas o jakieś 400km. Dla jednych był to sezon doskonalenia jazdy w ślizgu, dla innych ciężkiej pracy z rufami… dla Angsara pierwszy raz w ślizgu z nogami w strzemionach (tak, teraz także i on wie co to znaczy prawdziwy ślizg). W tym roku także i Aśka popływała z prędkością umożliwiająca oderwanie dziobu od wody ;) Pewne straty i odkryte braki w sprzęcie wymuszą na nas wiosenne zakupy, ale te, wbrew pozorom, będą zdecydowanie należeć do bardzo przyjemnych ;)
Teraz wyczekujemy śniegu… I oby nie za długo. Aktualizacje w sprzęcie zimowym już poczynione. W tym roku, dodatkowo, mamy zamiar zbudować wehikuł śnieżny, którego podstawą miałaby być deska snowboardowa a napędem windsurfingowy pędnik :P Pewne kroki w tym kierunku zostały już poczynione. Więcej szczegółów już wkrótce!

Skomentuj

Musisz się zalogować aby komentować.